Wieloryby i tempo spalania: Dlaczego UNI nabiera tempa
Uwielbiam moment, gdy aktywują się wielcy inwestorzy („whales”) – to zawsze dobry znak, że coś się dzieje. Według danych CryptoQuant i Glassnode adresy posiadające co najmniej 10 000 UNI w ostatnich tygodniach znacząco zwiększyły swoje pozycje, czasem nawet o 30%! To nie są żadne drobne kwoty, ale wyraźne zaufanie do przyszłości UniSwap. Ci gracze traktują obecny kurs jak okazję – i to napędza rynek.
A do tego dochodzi jeszcze mechanizm spalania UniSwap. Od kwietnia 2023 roku dziennie spala się 0,05% opłat transakcyjnych. Brzmi niewinnie, ale gdy wolumen handlu eksplodował, ilość niszczonych UNI także wzrosła. W samym lipcu 2024 roku spalono ponad 1,2 miliona tokenów! To jak naturalny odkurzacz popytu – mniej podaży, więcej wartości. I właśnie to obserwujemy: efekt deflacyjny napędza cenę w górę.
Instytucjonalni zaczynają smakować – Grayscale daje sygnał
Dla mnie osobiście to jedna z najbardziej ekscytujących wiadomości: instytucjonalni inwestorzy odkrywają UniSwap. Sektor DEX rośnie jak szalony, a UniSwap – z dziennym wolumenem handlu przekraczającym 1,5 miliarda dolarów – jest po prostu dominującym graczem. Kiedy zaś pojawia się taki gigant jak Grayscale z UniSwap Trust, to jasny sygnał. Duże fundusze chcą wziąć kawałek DEX-owego tortu – i to może być kolejny turbo dla UNI.
Aktywność sieci na rekordowym poziomie – ale uwaga na wysokie opłaty
Liczby robią wrażenie: w czerwcu 2024 roku na UniSwap aktywnych było ponad 2,3 miliona unikalnych portfeli – now
y rekord! Platforma żyje, ludzie z niej korzystają, a to jest kluczowe. Jest jednak małe „ale”: opłaty transakcyjne nieco wzrosły. Dla platformy to dobrze, bo świadczy o dużej aktywności. Dla mniejszych użytkowników może to jednak stać się nieatrakcyjne. Do tego dochodzi jeszcze wskaźnik MVRV, który sugeruje, że UNI może być nieco przewartościowany. Nie dramatycznie, ale warto mieć to na uwadze.
Bitwa o 4,60 dolarów – kto wygra tę rundę?
Teraz zaczyna się robić ciekawie. Niedźwiedzie zajęły pozycję przy 4,60 dolarów i póki co nie zamierzają odpuścić. Dane dotyczące otwartych pozycji (Open Interest) na Binance i Bybit pokazują, że wielu traderów obstawia korektę. To normalne – każdy duży ruch przyciąga reakcję. Ale jeśli byki przebiją ten poziom, może to wywołać prawdziwy fajerwerk.
I na koniec jeszcze kwestia regulacji – zawsze wiszące nad krypto jak miecz Damoklesa. SEC już nie raz uderzała, a UniSwap teoretycznie może trafić w jej cel. Gdyby tak się stało, kurs krótkoterminowo na pewno by ucierpiał. Ale szczerze mówiąc: dopóki platforma będzie rosła i była używana, to raczej pozostanie burzą w szklance wody.
Moje podsumowanie: UNI jest gorąca – ale nie niezniszczalna
UniSwap właśnie nabrał prawdziwego rozpędu, i to z dobrych powodów. Wieloryby wlewają w niego pieniądze, spalanie utrzymuje podaż w ryzach, a nawet instytucjonalni powoli zaczynają się interesować. Ale – i to jest duże „ale” – przy 4,60 dolarów postawiono naprawdę ważną przeszkodę. Kto wygra tę batalię – byki czy niedźwiedzie – pokaże najbliższe tygodnie.
Dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad inwestycją w UNI: bacznie obserwujcie analizy on-chain, tempo spalania oraz wiadomości dotyczące regulacji. UniSwap pozostaje jednym z najciekawszych graczy w przestrzeni krypto – ale jak zawsze: nie wszystko, co błyszczy, jest złotem. Najbliższe miesiące zdecydują, czy mamy do czynienia z trwałą hossą, czy tylko kolejną bańką na drodze w górę. Ja zostaję na miejscu i obserwuję razem z wami – kto ma ochotę na zakłady?
📰 Czytaj dalej
→ BounceBit zatrzymuje blockchain po exploicie tokenów – 286 milionów monet bez użyteczności→ Krypto-związki pozew przeciwko kontrowersyjnej cyfrowej daniny w Illinois→ PUDGY PENGUINS: Czy PENGU ma szansę na przyspieszenie po 13% wzroście do $0,0138?