Radosław Piesiewicz, kiedyś wpływowa postać w polskim sporcie, siedzi teraz w więzieniu. Zarzucono mu usuwanie regulacyjnych barier dla giełdy kryptowalutowej Zondacrypto w zamian za „świadczenie”, które nie było jedynie symbolicznym gestem: zegarek Patek Philippe z luksusowej kolekcji. 40 tysięcy euro, wypłacone w jednym błyszczącym pakiecie. I co gorsza? Prokuratura podejrzewa, że to tylko wierzchołek góry lodowej.
Zegarek, który wszystko zdradził
Wszystko zaczęło się od prezentu. Według śledczych w 2021 roku Zygmunt Solorz-Żak, prezes Zondacrypto, osobiście wręczył Piesiewiczowi zegarek. Nie był to gest uznania ani wyraz przyjaźni – lecz zapłata za wsparcie polityczne. Polish Financial Supervision Authority (KNF) stosowała surowe regulacje wobec firm kryptowalutowych, a Zondacrypto chciało je obejść. Kto nie słyszał, że w takich przypadkach „kontakty” i „relacje” pomagają? Ale że miało to miejsce w tak jawny sposób, przyjmując formę luksusowego przedmiotu, to już nowość.
Zegarek nie był przypadkowym podarkiem. Przy wartości około 40 tysięcy euro jest ewidentnym dowodem na nieadekwatną korzyść – zwłaszcza gdy pochodzi od prezesa firmy do wysokiego rangą urzędnika. W Polsce nie jest to drobna sprawa: prokuratura uznaje to za aktywną korupcję, a art. 228 polskiego Kodeksu karnego nie pozostawia wiele pola do interpretacji.
Zondacrypto: Od podrzędnego gracza do game changera – i z powrotem?
Zondacrypto nie jest nieznanym startupem. Platforma należy do największych giełd kryptowalutowych w Europie z siedzibą w Polsce. Jednak droga do oficjalnej licencji była daleka od prostej. Narodowy Bank Polski potrzebował lat na zielone światło – w normalnych okolicznościach. Jednak wpływ Piesiewicza zdaje się przyspieszyć proces. Czy było to legalne? Śledczy mają poważne wątpliwości.
Interesujące jest to, że Zondacrypto uzyskało licencję dopiero w 2022 roku – proces, który w normalnych okolicznościach zająłby znacznie więcej
czasu. Czy zegarek był tylko początkiem? Prokuratura przeszukuje obecnie biura i prywatne mieszkania, w tym także to należące do Piesiewicza. Znalezione dokumenty wskazują na rozległą sieć przysług. I Zondacrypto nie jest osamotnione: również inne firmy z branż energetycznej, budowlanej i cyfrowej znajdują się w kręgu zainteresowania organów ścigania.
Były pracownik giełdy, który zgodził się wypowiedzieć pod warunkiem anonimowości, powiedział mi: „Nie było tajemnicą, że w Warszawie trzeba rozmawiać z odpowiednimi ludźmi. Nie tylko za pomocą pieniędzy, ale także poprzez stanowiska lub miejsca w radach nadzorczych. W Polsce nie jest to odosobniony przypadek – zwłaszcza w branżach, w których przepisy nie są jeszcze w pełni uregulowane.”
Polityka i sport: Kto tu myje brudy?
Odkrycia wywołały w Polsce prawdziwy skandal. Polski Komitet Olimpijski (PKOl) od dłuższego czasu jest krytykowany – z powodu niejasnych kontraktów sponsorskich i nepotyzmu. Teraz nadchodzi kolejny cios: Czy władze PKOl są skorumpowane? A może przynajmniej nieświadome problemu?
Minister sportu Piotr Nowak z rządzącej partii PiS próbował ograniczyć straty: „Postępowanie niektórych działaczy szkodzi wizerunkowi polskiego sportu. Zrobimy wszystko, aby zapobiec takim incydentom.” Brzmi dobrze, prawda? Jednak opozycja pozostaje sceptyczna. Magdalena Biejat z partii Lewica trafnie podsumowuje: „Jeśli nawet wiceprezes Komitetu Olimpijskiego jest uwikłany w aferę korupcyjną, to świadczy to o systemowym zaniedbaniu ze strony władz. Gdzie jest kontrola?”
Krypto w kryzysie – po raz kolejny
A do tego dochodzi branża kryptowalutowa. Ta i tak ma już wystarczająco dużo problemów: upadek FTX, trwające dyskusje o bitcoinowych ETF-ach, niepewność regulacyjna w UE. Teraz Polska pokazuje, że krypto to nie tylko narzędzie spekulantów – ale także instrument nadużycia władzy. Szczególnie bulwersujące: od 2024 roku UE wprowadza regulację MiCA, która ma dać firmom kryptowalutowym więcej klarowności. Jednak jeśli nawet w państwie członkowskim UE, jakim jest Polska, takie praktyki są możliwe, to podważa to wiarygodność całej branży.
Zondacrypto stanowczo zaprzecza, jakoby działało nielegalnie: „Wszystkie nasze działania są zgodne z obowiązującym prawem.” Jednak prokuratura zabezpieczyła nie tylko zegarek, ale także przelewy bankowe i protokoły czatów. Materiał dowodowy wydaje się przytł
📰 Czytaj dalej
→ Kryptoboom podatkowy: Prawie 250 Brytyjczyków z milionowymi zyskami z kryptowalut→ Bank of England ma wspierać innowacje – ale stabilność pozostaje priorytetem→ Nowe regulacje SEC dotyczące przechowywania kryptowalut: Biały Dom bada kontrowersyjne przepisy