Czasami wystarczy jeden dzień, aby cały sektor zaczął zwracać na siebie uwagę. Wczoraj był właśnie takim dniem: amerykańskie Spot-Bitcoin-ETF-y zanotowały największy jednodniowy napływ środków od maja – aż 606 milionów dolarów trafiło do tych funduszy. A co najlepsze? Po raz pierwszy od dawna także Altcoin-ETF-y wykazały zauważalną aktywność. Brzmi jak mały sztorm na krypto-rynku, ale według mnie to dopiero początek.
IBIT BlackRocka pisze historię
Jeśli chodzi o Bitcoin-ETF-y, trudno uciec z pola widzenia BlackRocka. Firma zarządzająca aktywami, dzięki swojemu iShares Bitcoin Trust (IBIT), nie tylko zebrała 83% całego napływu środków – praktycznie zdominowała ten segment samodzielnie. I to nie jest przypadek. „Coraz więcej inwestorów zdaje sobie sprawę, że Bitcoin-ETF-y oferują prosty, regulowany sposób na wejście na rynek, bez konieczności zapoznawania się z portfelami kryptowalutowymi czy skomplikowanymi giełdami”, wyjaśnia Markus Berger z Frankfurt School of Finance. Zastanawiam się, czy to nie oznacza, że hype wokół „HODLowania” zaczyna ustępować miejsca myśli: „Dlaczego nie zainwestować przez ETF?”
Altcoiny nadrabiają – wreszcie!
Bitcoin przez długi czas był niekwestionowaną gwiazdą świata krypto-ETF-ów. Wczoraj pojawiły się pierwsze oznaki, że coś się zmienia. Około 50 milionów dolarów trafiło do Altcoin-ETF-ów – może to niewielka kwota, ale ważny sygnał. Ethereum, Solana, XRP i inne altcoiny zaczynają zyskiwać na znaczeniu, na które zasług
ują. „Inwestorzy szukają sposobów na dywersyfikację portfela, nie chcąc bezpośrednio angażować się w pojedyncze monety”, mówi Berger. I właśnie tutaj wkraczają ETF-y: oferują bezpieczeństwo, regulację i prostotę obsługi. Brzmi niemal zbyt dobrze, by mogło być prawdziwe? Może – ale liczby nie kłamią.
Instytucje stawiają na Bitcoina – i nie tylko
Szczególnie interesujące jest to, że za wzmożonym napływem środków stoją głównie inwestorzy instytucjonalni. Fundusze emerytalne, Family Offices, tradycyjni menedżerowie aktywów – wszyscy odkrywają Bitcoina i krypto-ETF-y jako narzędzie zabezpieczenia przed inflacją oraz dywersyfikacji portfela. „Regulacje w USA całkowicie zmieniły tę grę”, podkreśla Berger. „Dzięki zatwierdzeniu przez SEC Spot-Bitcoin-ETF-ów osiągnięto kluczowy kamień milowy. Teraz nawet konserwatywni inwestorzy mogą wejść na rynek bez obaw o kwestie regulacyjne.”
Co będzie dalej?
Eksperci są zgodni: To dopiero początek. Jeśli popyt utrzyma się na podobnym poziomie, wkrótce Fidelity, VanEck czy Grayscale mogą wprowadzić nowe produkty. A Europa? Tam regulacje są już bardziej zaawansowane – może wkrótce stare kontynenty pójdą za ich przykładem.
„Krypto-ETF-y wkrótce mogą stać się równie powszechne jak ETF-y na akcje czy obligacje”, przewiduje Berger. I muszę przyznać, że powoli zaczynam w to wierzyć. Wczorajszy dzień pokazał raz jeszcze, że Bitcoina i inne kryptowaluty od dawna wyszły z niszy. Dzięki coraz większej liczbie regulowanych i dostępnych produktów, wkrótce mogą zdobyć mainstream – a to na trwałe zmieni rynek krypto.
📰 Czytaj dalej
→ Bitcoin w gorączce: Dlaczego obecna rzadkość podaży napędza byków→ Mądrzy inwestorzy napędzają rajd Bitcoina – Pantera Capital przewiduje dalsze wzrosty cen→ Coldcard wprowadza surowe środki bezpieczeństwa po masowym kradzieży Bitcoinów