Pantera Capital, jedno z najbardziej renomowanych funduszy inwestycyjnych w branży kryptowalut, podziela to zdanie. Jeden z jej menedżerów portfela niedawno podkreślił, że właściwie nie ma powodów, by nie być optymistą. Zwłaszcza gdy spojrzy się na to, kto obecnie wchodzi do Bitcoina. Od funduszy instytucjonalnych po tradycyjne instytucje finansowe – coraz więcej graczy dostrzega potencjał Bitcoina jako długoterminowej lokaty wartości, porównywalnej do złota. To mnie osobiście naprawdę napawa optymizmem.
Co mnie szczególnie fascynuje, to antycykliczne podejście tych dużych inwestorów. Nie podążają oni za tłumem, lecz aktywnie działają wówczas, gdy inni zachowują ostrożność. Właśnie to obserwujemy teraz: nawet po korekcie w ostatnich miesiącach, kiedy Bitcoin spadł poniżej 50.000 dolarów, ci mądrzy inwestorzy powiększyli swoje pozycje. A teraz, gdy cena znów rośnie, oczywiście na tym korzystają.
Kolejnym ciekawym aspektem jest postęp technologiczny. Lightning Network sprawia, że Bitcoin jest szybszy i tańszy w użyciu – to prawdziwy gamechanger, jeśli chodzi o szeroką akceptację. Dodatk
owo fakt, że firmy takie jak Tesla czy Microsoft akceptują Bitcoina jako środek płatniczy, dodaje temu całemu zjawisku dodatkowego impulsu. Zaufanie bowiem nie rodzi się z dnia na dzień, lecz poprzez realne zastosowania.
Pantera Capital zresztą uważa, że do 2025 roku Bitcoin może osiągnąć wartość ponad 100.000 dolarów. Brzmi ambitnie? Może – ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że w 2024 roku dojdzie do halvingu nagród górniczych, co jeszcze bardziej ograniczy podaż, wszystko zaczyna mieć sens. Model „stock-to-flow” od dawna potwierdza tę tezę. Bitcoin staje się coraz bardziej cyfrową alternatywą dla złota, środkiem przechowywania wartości, którego nie można bez ograniczeń powielać.
Oczywiście istnieją także ryzyka – np. niepewność regulacyjna w Stanach Zjednoczonych czy typowa zmienność rynku kryptowalut. Ale szczerze mówiąc: gdzie jeszcze znajdziemy klasę aktywów, która generuje tak duże ruchy? Dla mnie jako inwestora to właśnie jest atrakcyjne w tej branży. Trzeba tylko działać z rozwagą i mieć świadomość, że wahania cen są nieodłączną częścią gry.
Kiedy więc myślę o Bitcoinie, nie towarzyszy mi niepokój, lecz uśmiech. Historia staje się coraz silniejsza, akceptacja rośnie, a mądrzy inwestorzy już dawno postawili na ten trend. Dla inwestorów to oznacza: otwarte oczy, ale nie zaślepionych strachem przed ryzykiem. Czasy, w których Bitcoin był domeną tech-ników i spekulantów, zdecydowanie minęły. Teraz mowa o czymś większym. I nie mogę się doczekać, dokąd jeszcze zaprowadzi nas ta podróż.
📰 Czytaj dalej
→ Bitcoin zbliża się do pułapu 80 000 dolarów – popyt na ETF słabnie przed weekendem→ Adam Backs nieudany projekt Bitcoin Treasury: Ale długi pozostają→ Zcash (ZEC) wzrasta o 48% powyżej 800 dolarów – nadzieje na ETF napędzają kryptowalutę