Firma zajmująca się bezpieczeństwem, Rapid7, która na co dzień zajmuje się podobnymi sprawami, podniosła alarm. Cyberprzestępcy starają się zdobyć cyfrowe skarby użytkowników kryptowalut za pomocą wyrafinowanej kampanii phishingowej. Według doniesień, 885 tysięcy numerów telefonów na całym świecie – w tym wiele w Niemczech – zostało objętych atakiem. A co najgorsze? Ta metoda jest tak dobrze wykonana, że nawet doświadczeni inwestorzy mogą na nią się nabrać.
Jak działają oszuści – i dlaczego działa to tak perfekcyjnie?
Wyobraźcie sobie, że nagle otrzymujecie SMS-a, który wygląda tak, jakby pochodził od waszej giełdy kryptowalut. „Wasze konto zostało zablokowane! Kliknij tutaj, aby je odblokować” – lub co gorsza: „Ważne ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa: Wasze środki są zagrożone.” Brzmi dramatycznie, prawda? Dokładnie o to chodzi. Oszuści liczą na panikę i poczucie pilności, bo w takich momentach ludzie przestają myśleć racjonalnie.
A potem jest link. Jeśli na niego klikniecie, trafiacie na stronę internetową, która wygląda niemal identycznie jak oryginał. Adresy e-mail, loga, a nawet szyfrowanie SSL – wszystko jest tak realistyczne, że trudno się zorientować. Jeśli wpiszecie tam swoje dane logowania lub – jeszcze gorzej – prywatne klucze, oszuści wygrali. Nagle wasz portfel jest pusty, a wy stoicie jak ogłuszeni.
Dlaczego akurat kryptowaluty? Bo to się opłaca.
Dla oszustów kryptowaluty to jak sklep samoobsługowy. Wystarczy zdobyć dane logowania lub klucze prywatne, a pieniądze znikają – i to zazwyczaj bezpowrotnie. A co najgorsze? Wiele osób dowiaduje się o tym dopiero wtedy, gdy próbuje uzyskać dostęp do swojego portfela i odkrywa, że wszystko zniknęło.
Rapid7 twierdzi, że kampania nie dotyczy tylko Niemiec, ale działa na całym świecie. A oszuści stają się coraz bardziej pomysłowi. Fałszywe strony internetowe coraz trudniej odróżnić od oryginałów
– ukryta jest tylko złowroga intencja.
Jak się bronić – zanim sami na to traficie
Chciałbym móc powiedzieć: „Nie martwcie się, to was nie dotyczy.” Ale znam wystarczająco dużo osób, które już na to trafiły. Dlatego oto kilka twardych rad, jak się uchronić:
- Nie odpowiadajcie na nieoczekiwane wiadomości! Nieważne, czy to SMS, czy e-mail – jeśli nagle z nieznanego numeru lub adresu pojawia się wiadomość wzywająca do „pilnych działań”, zachowajcie czujność. Zamiast tego, zadzwońcie na oficjalną infolinię swojego dostawcy portfela (i to na numer, który sami wyszukacie, a nie ten podany w wiadomości!).
- Linki są jak miny lądowe. Najpierw najeźdźcie na nie kursorem. Czy widzicie adres URL typu „myetherwallet-support.de” zamiast „myetherwallet.com”? Odpuśćcie!
- Uwierzytelnianie dwuskładnikowe to wasz przyjaciel. Nawet jeśli oszuści zdobędą wasze hasło, bez drugiego kodu (z aplikacji lub tokena sprzętowego) się nie dostaną.
- Prywatne klucze są prywatne. Żaden poważny dostawca nigdy o nie nie poprosi. Nigdy. Ani przez e-mail, ani SMS, ani telefon.
- Korzystajcie z oprogramowania zabezpieczającego. Aktualny skaner wirusów i filtr phishingowy w przeglądarce mogą uchronić was przed najgorszymi pułapkami.
Co zrobić, jeśli już do tego doszło?
Najpierw weźcie głęboki oddech. Następnie działajcie:
- Zgłoście to na policję. Zgłoście oszustwo w lokalnej jednostce policji lub za pośrednictwem internetowej placówki waszego landu. Tak, to uciążliwe, ale bez zgłoszenia nie ma mowy o odzyskaniu pieniędzy.
- Poinformujcie o tym Urząd Ochrony Konsumentów. Mogą oni pomóc i udokumentować sprawę.
- Skontaktujcie się z dostawcą portfela. Niektórzy mają awaryjne protokoły blokowania skradzionych kryptowalut – ale to rzadkość.
Rapid7 już przekazało dotknięte numery telefonów odpowiednim organom. Mimo to, dopóki kryptowaluty będą dynamicznie się rozwijały, ataki oszustów będą się nasilać. Odpowiedzialność spoczywa nie tylko na firmach zabezpieczających czy platformach, ale także na nas – użytkownikach.
Mój apel do was
Wiem, jak kuszące jest szybkie zareagowanie na „ostrzeżenie”. Ale właśnie o to chodzi oszustom. Liczą na to, że w pośpiechu popełnimy błąd.
Dlatego lepiej
📰 Czytaj dalej
→ Oszust z Teksasu miał ukraść 40 milionów dolarów dzięki oszustwom bankowym→ Binance: Dane płyną do rosyjskiego procesu o terroryzm – nawet lata po wyjściu z rynku→ Franklin Templeton toruje drogi dla tokenizacji w obszarze ETF-ów