**Presja sprzedaży czy decyzja strategiczna?**
Według danych Glassnode, w ostatnich tygodniach ilość Bitcoina trzymanego na dużych giełdach, takich jak Coinbase, Binance czy Kraken, wzrosła o około 50 000 BTC – przy obecnych cenach to około trzy miliardy dolarów. Brzmi abstrakcyjnie, ale dla entuzjastów krypto to jasny sygnał: ktoś chce się pozbyć BTC.
Ale kto? I przede wszystkim – dlaczego teraz?
Najbardziej oczywista odpowiedź: traderzy i inwestorzy wykorzystują stabilny kurs, aby realizować zyski lub obstawiać spadki. Szczególnie interesująca jest sytuacja wskaźnika Coinbase Premium Index, który ostatnio był ujemny. To oznacza, że na największej amerykańskiej giełdzie kupuje się mniej niż na globalnych platformach, takich jak Binance. A to nie jest dobry znak, bo to właśnie amerykańscy inwestorzy często byli siłą napędową wzrostów Bitcoina.
**Czy Amerykanie tracą apetyt na Bitcoina?**
Wyobraź sobie, że stoisz w pokoju pełnym głodnych ludzi, ale tylko nieliczni sięgają po ciasto. Coś podobnego dzieje się obecnie na amerykańskim rynku kryptowalut. Wskaźnik Coinbase Premium Index pokazuje, że popyt ze Stanów Zjednoczonych jest słabszy niż zwykle. Nic więc dziwnego, że nawet niewielkie fale sprzedaży wywierają większą presję na cenę niż jeszcze kilka miesięcy temu.
Ale nie ma co wpadać w panikę – są też pozytywne sygnały. W Azji, szczególnie w Korei Południowej i Japonii, sytuacja wygląda znacznie lepiej. Wskaźnik Kimchi Prem
ium (tak, nazwa jest zabawna, ale dane są poważne) pokazuje, że Bitcoin w Korei Południowej jest obecnie droższy niż średnia globalna. To wskazuje na silny lokalny popyt.
A co z górnikami? Po ostatnim halvingu w kwietniu 2024 wielu przedsiębiorstw zajmujących się kopalnią Bitcoina zredukowało swoje rezerwy, aby zachować płynność. Jeśli presja sprzedaży na giełdach nadal będzie rosła, niektórzy mogą być zmuszeni do sprzedania jeszcze większej ilości Bitcoina – co dodatkowo zwiększyłoby presję na rynek.
**Analiza techniczna: Czy pułap 62 000 dolarów wytrzyma?**
Przejdźmy do twardych faktów. Kurs Bitcoina w ostatnich tygodniach wielokrotnie utrzymywał się powyżej bariery 62 000 dolarów. Ale jeśli ta linia zostanie złamana, może dojść do gwałtownego spadku – być może nawet do 58 000 lub 55 000 dolarów.
Wskaźnik Relative Strength Index (RSI) pokazuje, że Bitcoin obecnie nie jest ani przewartościowany, ani niedowartościowany. Ale uwaga: ostatnie dni były dalekie od spokoju. Jeśli presja sprzedaży na giełdach nadal będzie rosła, rynek może szybko tracić równowagę.
**Co to oznacza dla inwestorów?**
Sytuacja jest napięta, ale nie beznadziejna. Najbliższe dni i tygodnie pokażą, czy Bitcoin utrzyma swoją pozycję jako „cyfrowe złoto”, czy też czeka nas większa korekta. Jedno jest pewne: ktokolwiek inwestuje w tych dniach, powinien mieć oczy szeroko otwarte.
Osobiście uważam, że Bitcoin to coś więcej niż tylko inwestycja – to pasja. I właśnie ta pasja sprawia, że jestem trochę zdenerwowany. Rynki są nieprzewidywalne, a jedynie ci, którzy dokładnie analizują dane on-chain i globalne trendy, mogą lepiej przewidzieć kolejne ruchy.
Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z kryptowalutami, czy jesteś w tym od lat: bądź czujny. Najbliższe tygodnie mogą być emocjonujące – i nie mogę się doczekać, jak rozwinie się ta historia. Trzymajcie się więc mocno, bo jeszcze nie koniec tej podróży.
📰 Czytaj dalej
→ Bitcoin w gorączce: Dlaczego obecna rzadkość podaży napędza byków→ Mądrzy inwestorzy napędzają rajd Bitcoina – Pantera Capital przewiduje dalsze wzrosty cen→ Coldcard wprowadza surowe środki bezpieczeństwa po masowym kradzieży Bitcoinów