Rekordowe wpływy do ETF-ów
Wyobraźcie sobie bufet, który nigdy nie świeci pustkami – tak właśnie wygląda obecnie rynek bitcoinowych ETF-ów. W sierpniu całkowite wpływy do tych funduszy przekroczyły już 3 miliardy dolarów. Szczególnie amerykańskie spot-ETF-y cieszą się rosnącym zainteresowaniem: BlackRock i Fidelity raportują tygodniowo nowe wpływy netto. To niemal tak, jakby wszystkie wielkie instytucje naraz powiedziały: „Słuchajcie, bitcoin to jednak całkiem sensowna inwestycja!”
Kryptoanalityczka Lena Hartmann trafnie podsumowuje sytuację: „Popyt na ETF-y to wyraźny sygnał, że instytucjonalni inwestorzy w końcu traktują bitcoina poważnie jako klasę aktywów. Nawet jeśli kurs teraz słabnie, fundamenty popytu pozostają mocne”. I rzeczywiście, wielokrotnie czerpaliśmy od niej cenne spostrzeżenia.
Korekta czy tylko chwila wytchnienia?
Spadek do 79 000 dolarów wielu inwestorów postrzega jako zdrową korektę po dynamicznym rajdzie. W ciągu siedmiu dni poprzedzających spadek bitcoin wzrósł z około 64 000 do ponad 82 000 dolarów – to prawie 30% wzrostu w niecały miesiąc! Tak gwałtowny wzrost czasem wymaga krótkiej pauzy, aby złapać oddech.
Z technicznego punktu widzenia bitcoin wykazuje obecnie oznaki „przeterminowania” (overbought), a w
skaźnik Relative Strength Index (RSI) zbliża się do poziomu 70. To trochę jak zjedzenie zbyt dużej ilości ciasta – początkowo jest miło, ale w pewnym momencie żołądek potrzebuje odpoczynku. Kryptohandlarz Markus Bauer podziela to zdanie: „Ta korekta nie jest powodem do niepokoju, lecz konieczną fazą, aby w dłuższej perspektywie kontynuować wzrost”.
Makroekonomia i polityka: wieczne czynniki niepewności
Poza wewnętrzną sytuacją rynkową, na cenę bitcoina wpływają także czynniki zewnętrzne. Na przykład ostatnie sygnały Rezerwy Federalnej USA o możliwych cięciach stóp procentowych. Gdyby do nich doszło, mogłoby to okazać się korzystne dla bitcoina – luzowanie polityki monetarnej czyni alternatywne aktywa, takie jak kryptowaluty, bardziej atrakcyjnymi.
Należy jednak zachować ostrożność: sytuacja geopolityczna pozostaje niestabilnym czynnikiem. Napięcia między USA a Chinami czy nieprzewidywalne decyzje regulacyjne w UE lub Indiach mogą powodować krótkoterminowe wahania cen. Mimo to, ogólne nastroje pozostają pozytywne.
Aktualna sytuacja: szansa dla cierpliwych inwestorów?
Jeśli zapytać mnie osobiście, obecny spadek wcale nie jest powodem do paniki, a może nawet okazją. Ekspert finansowy Thomas Schäfer trafnie podsumowuje: „Kto zainwestuje z myślą o długoterminowym horyzoncie, może w przyszłości skorzystać z kolejnego dużego rajdu. 79 000 dolarów to nie katastrofa, lecz szansa dla cierpliwych inwestorów”.
Czy bitcoin wkrótce znów przekroczy barierę 80 000 dolarów, czy też przez jakiś czas będzie dryfował w bok, czas pokaże. Jedno jest pewne: dynamika napływu środków do ETF-ów nadal nadaje rynekowi impet – i prędzej czy później odbije się to również na kursie. Więc trzymajcie kciuki!
📰 Czytaj dalej
→ Drei kluczowe czynniki: Co może napędzić kurs Bitcoina w najbliższym czasie?→ Bitcoin inwestorzy znów na plusie – jednak granica 83 000 dolarów wciąż stanowi wyzwanie→ Bitcoin przy 80 000 USD: Dlaczego absorpcja popytu jest kluczowym pytaniem