Powrót zyskowności
Kto w ostatnich miesiącach śledził Bitcoina – czy to z pasji, czy z ciekawości – wie, że nie było łatwo. Kursy spadały, inwestorzy tkwiąc w stratach, a nastrój na rynku był… powiedzmy, napięty. Teraz jednak sytuacja wydaje się poprawiać: według ekspertów z Glassnode, ogromna liczba inwestorów odzyskała swoje pierwotne ceny zakupu. To bardzo dobry znak! Oznacza bowiem, że rynek powoli wychodzi z nieprzyjemnej „strefy strat”, w której wielu użytkowników tkwiło przez miesiące.
Szczególnie interesujące jest to, że ożywienie następuje jeszcze przed całkowitym rozładowaniem ostatniego dużego wolumenu sprzedaży („overhead supply”). Zwykle spodziewalibyśmy się, że dopiero po tym wydarzeniu na rynek powróci pozytywny nastrój. Tymczasem popyt zdaje się istnieć mimo ciążącego still nadwyżki podaży. To trochę jak wiosna, która powoli, ale pewnie wypiera ostatnie ślady zimy. Pierwsi inwestorzy zaczynają akceptować wyższe ceny – a to zwykle dobry prognostyk dla bardziej stabilnej fazy rynkowej.
83 000 dolarów: dlaczego kurs utknął?
Pomimo dobrych sygnałów Bitcoin wciąż krąży w frustrującej pętli. Przez ostatnie dni kurs oscyluje wokół psychologicznej bariery 83 000 dolarów, niczym nastolatek przed klubem, który nie może się zdecydować, czy wejść. I tak jak on, my również nie potrafimy ruszyć do przodu. Dlaczego?
Po pierwsze, wciąż czeka ogromna liczba dużych zleceń sprzedaży, które przy tej cenie chcą pozbyć się swoich bitcoinów. Wyobraź sobie, że kupiłeś mieszkanie i teraz chcesz je sprzedać, bo potrzebujesz gotówki na coś innego – dokładnie tak postępuje wielu inwestorów. Chcą odzyskać swoje pieniądze, co automatycznie obniża cenę.
Po drugie, brakuje mocnego impulsu popytowego. Większość traderów przyjmuje posta
wę wyczekującą: „Jak tylko kurs przebije tę barierę, wejdę”. Ale póki co, wszystko tkwi w zawieszeniu. Ta granica 83 000 dolarów to nie tylko psychologiczna przeszkoda, ale także kluczowy punkt techniczny. Wielu kupowało właśnie przy tej cenie – teraz, kiedy pokryli swoje koszty, po prostu sprzedają. Logiczne, prawda?
Nastrój: między nadzieją a sceptycyzmem
Powrót rentowności zdecydowanie poprawił samopoczucie społeczności kryptowalutowej. Wreszcie coś dobrego! Wielu widzi w tym początek nowej byczej hossy. Ale – i to jest duże „ale” – sceptycyzm wciąż pozostaje. Dopóki Bitcoin nie przebije trwale bariery 83 000 dolarów, nikt nie chce podejmować zdecydowanych ruchów.
Niektórzy analitycy, których opinii sobie cenię, ostrzegają przed nadmiernym optymizmem. Owszem, sytuacja wygląda lepiej niż pół roku temu. Ale Bitcoin pozostaje zwierzęciem o chwiejnym temperamencie – pojedynczy tweet Elona Muska lub decyzja Fed dotycząca stóp procentowych mogą w ciągu godzin obrócić rynek do góry nogami. Nie wspominając o wielorybach („whales”), które jednym kliknięciem mogą naruszyć równowagę rynkową. Ostrożność wciąż pozostaje najlepszym doradcą.
Instytucje – potencjalni wybawcy?
W tym chaosie pojawia się jednak pewna iskierka nadziei: wielcy gracze, czyli instytucjonalni inwestorzy. MicroStrategy, Tesla oraz różne fundusze ETF kontynuują dokupywanie bitcoinów do swoich portfeli. To bardzo mocny sygnał! Ci gracze dysponują dużymi kapitałami i – co ważniejsze – zwykle inwestują długoterminowo. Daje to rynkowi pewną stabilność, nawet jeśli zdarzają się na nim huśtawki emocji.
Ale nie zapominajmy także o polityce. W Stanach Zjednoczonych i Europie trwają dyskusje na temat nowych regulacji dotyczących kryptowalut – raz z większym, raz z mniejszym entuzjazmem. Jak to wpłynie na cenę? Trudno powiedzieć. Może to zarówno ułatwić, jak i utrudnić sytuację. Biurokracja nigdy nikogo nie wzbogaciła, prawda?
Podsumowanie: stajemy na rozdrożu
Bitcoin znajduje się w typowej „fazie zawieszenia”. Z jednej strony sytuacja wydaje się stabilizować – mniej osób traci, więcej zaczyna inwestować. Z drugiej, ten cholerny poziom 83 000 dolarów blokuje wszelkie postępy. Przełom w górę mógłby zapoczątkować nową falę wzrostów. Ale jeśli kurs się
📰 Czytaj dalej
→ Przegląd dnia: Najważniejsze wydarzenia ze świata kryptowalut→ Drei kluczowe czynniki: Co może napędzić kurs Bitcoina w najbliższym czasie?→ Bitcoin przy 80 000 USD: Dlaczego absorpcja popytu jest kluczowym pytaniem