Waszyngton, D.C. – Donald Trump ponownie zwrócił na siebie uwagę, tym razem niecodziennym apelem do senatorów USA: kontrowersyjna ustawa „CLARITY 4.0”, regulująca kryptowaluty, ma zostać wreszcie przyjęta. Nic dziwnego, skoro nie chodzi tu tylko o przyszłość cyfrowych walut, ale także o to, czy Stany Zjednoczone utrzymają swoją pozycję lidera w globalnym wyścigu kryptowalutowym przeciwko Chinom.
Podczas konferencji prasowej w Białym Domu, w której udział wzięli także przedstawiciele czołowych firm kryptowalutowych, takich jak Coinbase, Ripple i Binance.US, Trump nie pozostawił wątpliwości co do swojego stanowiska: „Bez jasnych regulacji stracimy nie tylko innowacje, ale także naszą finansową suwerenność”. A fakt, że Chiny od dawna odgrywają rolę pionierów, tylko pogłębia pilność sytuacji.
Pewność prawna jako game-changer – i cień Chin
Ustawa CLARITY 4.0 („Crypto-Liability Clarity and Regulatory Transparency Act”) ma wreszcie rozjaśnić mroczny las regulacyjny wokół kryptowalut. Dotychczas rynek przypominał łatany dywan: kto handluje aktywami cyfrowymi? Jak są one opodatkowane? Kto odpowiada za hakerstwo czy oszustwa? I przede wszystkim: gdzie kończy się innowacja, a zaczyna chaos?
Trump ostrzega stanowczo: „Chiny już dominują ten rynek – jeśli teraz nie podejmiemy działań, stracimy nie tylko siłę innowacyjną, ale także finansową niezależność”. I nie myli się do końca. Podczas gdy USA wciąż dyskutują, Pekin już dawno wprowadził cyfrowego juana i ujarzmił prywatne kryptowaluty. UE z kolei wprowadziła już regulacje MiCA, a kraje takie jak Singapur czy Szwajcaria liberalizują swoje przepisy. Dla USA chodzi tu o coś więcej niż technologia – chodzi o to, kto w przyszłości będzie określał reguły globalnego systemu finansowego.
Branża kryptowalutowa w euforii – ale nie wszyscy
Reakcje z branży były, jak można się spodziewać, entuzjastyczne. Brian Armstrong, dyrektor generalny Coinbase, nazwał ustawę „decydującym krokiem” w kierunku większej legitymizacji: „Pewność prawną przyciągają inwestorów
instytucjonalnych. Bez niej rynek amerykański pozostanie tworem nie do końca uformowanym – co odstrasza.”. Również szef Ripple, Brad Garlinghouse, wyraził zadowolenie: „Wreszcie mamy ramy prawne, które budują zaufanie.”
Nie wszyscy jednak biją brawo. Krytycy obawiają się, że ustawa jest zbyt restrykcyjna i tym samym udaremni innowacje. Szczególnie kontrowersyjny jest zapis dotyczący „monitorowania transakcji”, przypominający klasyczną tajemnicę bankową. Niektórzy eksperci ostrzegają, że zbyt sztywne regulacje mogą wypchnąć małe startupy za granicę. Balans między bezpieczeństwem a wolnością pozostaje więc tematem delikatnym.
Pojedynki polityczne – ale wspólny cel?
To, że ustawa zyskuje szerokie poparcie w obu partiach, to dobry znak. Jak zwykle jednak diabeł tkwi w szczegółach. Główna kwestia sporna dotyczy klasyfikacji kryptowalut: czy mają być traktowane jako papiery wartościowe, czy jako towary? SEC pod przewodnictwem Gary’ego Genslera preferuje bardziej restrykcyjne podejście, podczas gdy CFTC oraz część Kongresu opowiada się za liberalniejszą interpretacją.
Prezydent Biden jak dotąd milczy, ale minister finansów Janet Yellen podkreśliła, że „klarowność regulacyjna” jest priorytetem. Jeśli CLARITY 4.0 rzeczywiście zostanie przyjęta, może utorować drogę dla jednolitej polityki krypto – i wysłać sygnał do Pekinu: USA chcą być na samym czele cyfrowego świata finansów.
Wyścig o przyszłość pieniądza
Pilność, z jaką Trump i lobby kryptowalutowe forsują ustawę, pokazuje, jak bardzo USA są pod presją czasu. Chiny dają o sobie znać – a zegar tyka. Pytanie nie brzmi już, czy USA dostosują swoje regulacje krypto, ale jak szybko to zrobią.
Jedno jest pewne: najbliższe miesiące pokażą, czy USA zdołają obronić swoją pozycję lidera – czy też ostatecznie pozostaną w tyle za krajami takimi jak Chiny, UE czy Singapur. Jedno jest jednak już teraz jasne: debata o kryptowalutach na długo wpłynie na świat finansów. I zadecyduje, kto w przyszłości będzie pisać reguły gry – w Nowym Jorku, Pekinie czy gdzieś pośrodku.
📰 Czytaj dalej
→ Przyszłość regulacji kryptowalut: Senat USA podejmuje decyzję we wrześniu→ AAVEs TVL na rekordowym szczycie – jednak dwa sygnały ostrzegawcze budzą niepewność→ Chainlink-ETFs odnotowują pięć kolejnych dni napływów – Czy czeka kolejny skok dla LINK?