Jak samemu sobie zgotować klęskę
Perez miał dostęp do finalnych wersji przemówień Donalda Trumpa – informacji, które posiadały nieliczne osoby. I co zrobił z taką wiedzą? Oczywiście ją wykorzystał. Na platformach takich jak Polymarket mógł obstawiać zakłady dotyczące konkretnych sformułowań czy wymienianych nazwisk w przemówieniach, zanim te zostały wygłoszone. Brzmi sprytnie? Tak było – dopóki CFTC nie odkryła machlojki.
W okresie od czerwca 2020 do października 2021 roku Perez zarobił w ten sposób ponad 107 500 dolarów. Nieźle jak na kilka zakładów, których w zasadzie nie powinien był obstawiać. Komisja CFTC oskarżyła go o łamanie przepisów, ale to i tak mało powiedziane. Popełnił manipulację rynkową, wykorzystując niepubliczne informacje dla osobistych zysków.
Jak oszustwo wyszło na jaw
CFTC nie złapała go przypadkiem. Urząd połączył analizy rynkowe z dochodzeniami wewnętrznymi i zauważył niezwykle wysokie wolumeny handlu w godzinach przed przemówieniami. Jeszcze bardziej podejrzane było to, jak dokładne były przewidywania Pereza – niemal idealnie pokrywały się z treścią wystąpień. Jasny dowód na handel wewnętrzny.
W marcu 2023 roku Perez został tymczasowo aresztowany. A teraz? Zawarł ugodę z CFTC: 250 000 dolarów kary, zakaz handlu na rynkach predykcyjnych oraz pi
ęcioletni zakaz działalności w amerykańskim sektorze finansowym. To twardy cios, ale zasłużony. CFTC jasno dała do zrozumienia: czy to akcje, kryptowaluty czy rynki predykcyjne – kto wykorzystuje nieuczciwe korzyści, zostanie pociągnięty do odpowiedzialności.
Rynki predykcyjne: Dziki Zachód czy przyszłość?
Ten przypadek ponownie stawia pytanie o regulację rynków predykcyjnych. Niektórzy funkcjonują w szarej strefie prawnej, inni są pod ścisłym nadzorem. Platformy takie jak Polymarket czy Kalshi są znane, ale nie wszyscy gracze przestrzegają tych samych reguł.
Szef CFTC Rostin Behnam niedawno ujął to w kilku słowach: „Rynki predykcyjne mogą dostarczać cennych informacji, ale nie mogą stać się placem zabaw dla ludzi z wewnętrznym dostępem”. I dokładnie to się tutaj stało. Perez wykorzystał fakt, że wcześniej miał dostęp do informacji, których nie posiadał nikt inny – a to po prostu nie jest fair.
Co to oznacza dla przyszłości?
Dla branży ten przypadek jest ostrzeżeniem. Kto handluje na podstawie niepublicznych informacji, ryzykuje nie tylko straty finansowe, ale także poważne konsekwencje prawne. Jednocześnie sprawa pokazuje, że organy regulacyjne są gotowe monitorować także niszowe obszary świata finansów.
Niektórzy dostawcy mogą próbować uciec spod kontroli władz, sięgając po zdecentralizowane technologie takie jak blockchain. Ale czy to się na dłuższą metę uda? Jestem sceptyczny. CFTC i inne instytucje pokazały, że nie łatwo zrezygnują z nadzoru.
Historia Gabriela Pereza to klasyczny przykład na to, że handel wewnętrzny nie zna granic. Czy to akcje, kryptowaluty czy rynki predykcyjne – kto wykorzystuje nieuczciwe korzyści, prędzej czy później zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. I dobrze.
📰 Czytaj dalej
→ Złodziejskie bandy ukradły 5,8 miliona dolarów amerykańskim zarządom wspólnot mieszkaniowych→ Południowa Korea rusza z narodowym eksperymentem z AI: Państwo finansuje darmowy dostęp dla obywateli→ Paybis rewolucjonizuje wpłaty i wypłaty krypto dzięki nowej sieci partnerskiej